Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tildy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tildy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 lipca 2018

Takie tam ...

Takie tam różności :) Jeszcze jedna lalka w temacie Tildy, tym razem w sukni ślubnej :) Poza tym poniosło mnie z afrykańskimi kwiatkami, tym razem zrobiłam je mega mega wielkie, ale co z nich będzie, to w następnym poście. A na zakończenie tort dla mojego maluszka, który 7 lipca skończył dwa latka :)





Ciepłej, słonecznej i spokojnej niedzieli życzę wszystkim odwiedzającym :)

czwartek, 19 maja 2016

Gąski,gąski do domu (i nie tylko gąski:)...

Miało być pięknie i systematycznie, ale wyszło jak zwykle. Więc żeby nie przedłużać i nie zanudzać, chwalę się zdjęciami kolejnych (s)tworów, tym razem ponownie zawładnęły mną tildy :)


                          Tutaj zajączki, które pojawiły się już wcześniej, ale w innych "szatach" :)





                                            Tutaj krój ten sam co powyżej, tylko uszyte z polaru :)







                                     Gąski tak jak zajączki pojawiły się już wcześniej :)












                                          Nowością u mnie są kotki :), które uwielbia moje dzieciątko :)














 Biały kotek, nazwany przez dzieciątko "ślubnym" :) W/g mnie może być też komunijny :)






                                                                                 Misiek :)





                                                                            Serca :)










I lalka, jest to pierwsza lalka, która wreszcie mi się udała, nie jestem w stanie zliczyć ile miała nieudanych sióstr, ale najważniejsze, że w końcu ją "rozpracowałam", i już powoli powstaje jej kolejna "udana siostra" :)



sobota, 19 marca 2016

Wielkanocne Tildy - gąski i zajączki :)

Naogląda się człowiek w necie różnych pięknych rzeczy i później sam takich pragnie dla siebie. U mnie tak było z gąskami, ile razy ja się im przyglądałam, ile razy próbowałam uszyć, i nic mi z tego nie wychodziło, aż nagle dostałam takiej weny twórczej, że poleciałam hurtowo, aż zabrakło mi do nich wypełniacza :) Oto one ( przynajmniej ta część, na którą starczyło wypełniacza :)






































                        Przy okazji powstawania gąsek, powstały jeszcze dla córeczki, "zakochane koty" :)





                                                                  A tutaj cała ferajna razem :)




Mam nadzieję, że reszta (s)tworów zdąży do świąt dostać "wnętrzności " :)

Serdeczne pozdrowienia dla odwiedzających mojego bloga, i dziękuję za komentarze pod poprzednim postem :)

wtorek, 29 września 2015

Tildowe choineczki i królisia

Wiem, wiem do świąt jeszcze daleko, a ja już straszę choinkami, ale niestety czas zaś tak szybko przeleci, ani się obejrzymy :) Choineczki powstały kilka tygodni temu, ale jakoś tak nie było czasu się nimi pochwalić albo wyskoczył coś nieplanowanego czym trzeba było się pochwalić :) No ale przyszedł czas i na nie, więc chwalę się :)


Tak wygląda moja skromna kolekcja choineczek :) Na samym końcu smutna królisia, a czemu smutna, bo idzie zima :)
Serdecznie dziękuję za komentarze pod poprzednim postem, naprawdę nic tak człowieka nie motywuje do działania jak dobre słowo :) pozdrawiam serdecznie :)

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Koty, króliki i inne (s)twory...

Oj jak ten czas szybko pędzi, dopiero zaczynały się wakacje, a już się prawie kończą, i kiedy to przeleciało?...No cóż czasu niestety nie da się zatrzymać (a szkoda), żeby się go chociaż dało zwolnić, ale niestety też nic z tego...Właśnie zdałam sobie sprawę, że mój ostatni wpis był 4 maja a mamy 17 sierpnia (i znowu pytanie kiedy to przeleciało?) A tyle razy obiecywałam sobie, że będę regularnie zamieszczać wpisy i niestety na obiecankach się skończyło, na tym kończę marudzenie i przechodzę do konkretów. Przez ten czas kiedy nie było mnie na blogu, powstało wiele tworów, ale najbardziej zafascynowały mnie tildowe króliki, oj gdybym mogła to bez końca wymyślałabym i szyła przeróżne stroje, no ale jest jak jest, niestety mogę zaprezentować zdjęcia tylko kilku z nich, ponieważ większość uszytków jeszcze gorące, prosto z pod igły trafiły do nowych domów (nawet nie zdążyłam pstryknąć im fotki).
 A teraz czas obejrzeć cudaki:





Tym razem nie będę już obiecywać, że będę systematycznie się tu pojawiać, ale na pewno postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy, aby tak było :) Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga i życzę szczęśliwych i słonecznych dni :)