Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uszytki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uszytki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 lipca 2016

Polarowe uszytki i kolejny "afrykańczyk" :)

Polarowe zawieszki w kształcie chmurki i zwisające z niej gwiazdki powstały już jakiś czas temu, ale oczywiście zawsze za mało czasu żeby zrobić im zdjęcia,  a jeszcze miej, żeby napisać nowego posta, no ale w końcu się udało:). Chmurki powstały w dwóch wersjach (a w zasadzie gwiazdki zwisające z chmurek). Jedne mają oczka, a drugie kokardki. Oprócz chmurek powstały jeszcze polarowe serduszka, też w dwóch wersjach, niby niczym się nie różnią, bo ozdobione są tak samo z tym, że jedno ma przyssawkę (taką do przyklejenia na gładkiej powierzchni ), a drugie jest na wstążce do zawieszenia. Oprócz uszytków najświeższy "afrykańczyk", Można "powiedzieć" prosto z pod igły, przed chwilą skończony, wypchany, obfotografowany i można się chwalić :)





























































Serdecznie dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem :) i życzę samych ciepłych i słonecznych dni :)

wtorek, 29 września 2015

Tildowe choineczki i królisia

Wiem, wiem do świąt jeszcze daleko, a ja już straszę choinkami, ale niestety czas zaś tak szybko przeleci, ani się obejrzymy :) Choineczki powstały kilka tygodni temu, ale jakoś tak nie było czasu się nimi pochwalić albo wyskoczył coś nieplanowanego czym trzeba było się pochwalić :) No ale przyszedł czas i na nie, więc chwalę się :)


Tak wygląda moja skromna kolekcja choineczek :) Na samym końcu smutna królisia, a czemu smutna, bo idzie zima :)
Serdecznie dziękuję za komentarze pod poprzednim postem, naprawdę nic tak człowieka nie motywuje do działania jak dobre słowo :) pozdrawiam serdecznie :)

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Koty, króliki i inne (s)twory...

Oj jak ten czas szybko pędzi, dopiero zaczynały się wakacje, a już się prawie kończą, i kiedy to przeleciało?...No cóż czasu niestety nie da się zatrzymać (a szkoda), żeby się go chociaż dało zwolnić, ale niestety też nic z tego...Właśnie zdałam sobie sprawę, że mój ostatni wpis był 4 maja a mamy 17 sierpnia (i znowu pytanie kiedy to przeleciało?) A tyle razy obiecywałam sobie, że będę regularnie zamieszczać wpisy i niestety na obiecankach się skończyło, na tym kończę marudzenie i przechodzę do konkretów. Przez ten czas kiedy nie było mnie na blogu, powstało wiele tworów, ale najbardziej zafascynowały mnie tildowe króliki, oj gdybym mogła to bez końca wymyślałabym i szyła przeróżne stroje, no ale jest jak jest, niestety mogę zaprezentować zdjęcia tylko kilku z nich, ponieważ większość uszytków jeszcze gorące, prosto z pod igły trafiły do nowych domów (nawet nie zdążyłam pstryknąć im fotki).
 A teraz czas obejrzeć cudaki:





Tym razem nie będę już obiecywać, że będę systematycznie się tu pojawiać, ale na pewno postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy, aby tak było :) Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga i życzę szczęśliwych i słonecznych dni :)