Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą african flower. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą african flower. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 lipca 2018

Takie tam ...

Takie tam różności :) Jeszcze jedna lalka w temacie Tildy, tym razem w sukni ślubnej :) Poza tym poniosło mnie z afrykańskimi kwiatkami, tym razem zrobiłam je mega mega wielkie, ale co z nich będzie, to w następnym poście. A na zakończenie tort dla mojego maluszka, który 7 lipca skończył dwa latka :)





Ciepłej, słonecznej i spokojnej niedzieli życzę wszystkim odwiedzającym :)

czwartek, 14 czerwca 2018

Grzechotki :)

 Adekwatnie do mojego ostatniego ( trwającego już dwa lata ) zajęcia, szczególnie upodobałam sobie robienie grzechotek i chociaż maleństwo jest już na etapie " majsterkowania", to i tak nic mnie bardziej nie "kręci" niż wymyślenie kolejnej :)

 Te jakoś tak bez pytania wkradły się między grzechotki ;)






A i oczywiście moje ulubione afrykańskie kwiatki... Tego wszystkiego było oczywiście o wiele, wiele więcej, ale na chwilę obecną nie jestem w stanie wszystkiego pokazać,ale być może w najbliższym czasie mi się to uda, przynajmniej w jakiejś części.

poniedziałek, 7 listopada 2016

Mały miś.

W ramach "doświadczeń" z afrykańskimi kwiatkami, powstał taki oto mały, kordonkowy miś :)





















Nie jest to typowa miniaturka, ale jest zdecydowanie mniejszy od misia włóczkowego, ale kto wie może i dojdę jeszcze do miniaturek :)

wtorek, 4 października 2016

Skończony...:)

Prezent skończony, nie jest to żadna "nowość", bo z elementów, które pokazywałam we wcześniejszym poście, powstał misiek :) jedyne czym się różni od poprzednich to kolorem :), ale myślę, że osoba, dla której powstał, będzie zadowolona, ponieważ właśnie takie kolory przeważają we wnętrzu Jej domu :)

                                                                          OTO ON :)











Oprócz misia i pająka dla córeczki jeszcze powstała marchewkogrzechotka dla maleństwa :)












Ot i zagadka afrykańskich kwiatków rozwiązana :) A teraz zbieram siły do kolejnego (s)twora "afrykańskiego", mam oczywiście nadzieję, że się uda, ponieważ problem polega na tym, że nie mam do niego schematu i muszę wszystko rozszyfrować ze zdjęcia, no ale cóż może się uda :)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających i życzę dużo słoneczka i ciepła w te chłodne dni :)

sobota, 1 października 2016

Kwiatki i nie tylko :)

Tak, tak oprócz kwiatków afrykańskich powstało coś jeszcze, ale o tym za chwilę, a jak na razie to w końcu udało mi się wykonać wszystkie elementy niezbędne do wykonania prezentu :) Oto one :



Mam nadzieję, że teraz robota pójdzie jak z płatka :)

A tutaj TO co powstawało równolegle z kwiatkami, jest to niespodzianka dla córki :)








Jak widać "miłość" córki do takich paskudztw nadal trwa :) Pająk jeszcze nie jest dokończony, bo jak widać brakuje mu paskudnych oczu, no i oczywiście pajęczyny, ale myślę, że po weekendzie wszystko będzie już gotowe :)

środa, 21 września 2016

Afrykańczyków ciąg dalszy...

...rzutem na taśmę dalej szaleję z afrykańskimi kwiatkami :) Powstaje kolejne "coś", ale nie napiszę na razie co :) ma to być prezent dla koleżanki, więc jak wiadomo więcej szczegółów zdradzić nie mogę, ale myślę, że wkrótce pokażę całość :)





I JAK NA RAZIE TO TYLKO TYLE, ALBO AŻ TYLE :) POZDRAWIAM :)

wtorek, 20 września 2016

Żyrafka grzechotka. Afrykańskie kwiatki cd.

Oj dawno mnie tu nie było, a nawet bardzo dawno, ale tak to już jest kiedy w rodzinie pojawia się MALEŃSTWO, wtedy wszystkie sprawy ważne stają się mało ważne, i dla tego blog zszedł na dalszy plan, ale to nie znaczy, że nie powstają nowe twory, są one tylko nieco pomniejszone, żeby pasowały do małych rączek.

















































  


Pozdrawiam i życzę dużo słoneczka i ciepłych dni.

wtorek, 5 lipca 2016

Polarowe uszytki i kolejny "afrykańczyk" :)

Polarowe zawieszki w kształcie chmurki i zwisające z niej gwiazdki powstały już jakiś czas temu, ale oczywiście zawsze za mało czasu żeby zrobić im zdjęcia,  a jeszcze miej, żeby napisać nowego posta, no ale w końcu się udało:). Chmurki powstały w dwóch wersjach (a w zasadzie gwiazdki zwisające z chmurek). Jedne mają oczka, a drugie kokardki. Oprócz chmurek powstały jeszcze polarowe serduszka, też w dwóch wersjach, niby niczym się nie różnią, bo ozdobione są tak samo z tym, że jedno ma przyssawkę (taką do przyklejenia na gładkiej powierzchni ), a drugie jest na wstążce do zawieszenia. Oprócz uszytków najświeższy "afrykańczyk", Można "powiedzieć" prosto z pod igły, przed chwilą skończony, wypchany, obfotografowany i można się chwalić :)





























































Serdecznie dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem :) i życzę samych ciepłych i słonecznych dni :)

niedziela, 19 czerwca 2016

Celestia - szydełkowy konik pony z afrykańskich kwiatków.

Tak, tak nieźle się namęczyłam, żeby powstał, nie jest może idealny, ale dzieciątku się podoba, a to chyba najważniejsze :)








  I taki to sobie konik :) Miał, a właściwie miała, mieć jeszcze koronę, ale dzieciątko stwierdziło, że taka jest śliczna i nic więcej nie potrzeba :)

                                 Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego, i słonecznego tygodnia :)

środa, 4 maja 2016

Kolejny "afrykanek"...

Oj dużo ostatnio powstało nowych (s)tworków, więc sprawa oczywista brakło czasu na bloga :), ale czym prędzej staram się to nadrobić, nie zamieszczę zdjęć wszystkich tworków na raz, ale będę je stopniowo dozować :) A zacznę od dinozaura, już wcześniej się pojawił, ale w innych kolorach, tym razem w odcieniach zieleni :)












I to na razie tyle. Postaram się w miarę systematycznie zamieszczać kolejne zdjęcia :) Pozdrawiam cieplutko :)

czwartek, 31 marca 2016

Żyrafa african flower

Tym razem żyrafa bardzo nietypowa, nie spotykana w rzeczywistości, a dla czego, a to dla tego, że niebieska, no kto widział niebieską, no chyba nikt :) A więc proszę bardzo, teraz zobaczą wszyscy :)



















              Tutaj nieoczekiwanie pojawił się pajacyko - kocyk, w takich samych barwach  jak żyrafa :)











 I być może dla tego, że są tego samego koloru, to się polubiły. Chociaż tutaj to wyglądają tak, jakby żyrafa miała pożreć pajacyka :)