Łączna liczba wyświetleń

piątek, 7 listopada 2014

"Brudnozielony"

"Przekopując" czeluście mojej piwnicy natrafiłam na ciekawe znalezisko:) mianowicie odkryłam pudełko ze znaczną ilością kłębków wełny w kolorze brudnozielonym (może dla niektórych to nic wielkiego, ale u mnie znależć więcej niż 2 kłębki wełny w jednym kolorze , graniczy z cudem). Względem tej wełny poczyniłam już pewne plany, ale co z tego wyniknie, to się okaże :)

                                               A tutaj tylko część tego znaleziska :)

     Zdjęcie troszkę kiepskie i nie oddaje rzeczywistego koloru wełny, ale przy takiej pogodzie to chyba nie ma co się dziwić :)

                                              


                                                 I jeszcze coś :) ciekawe co to będzie ?  :)


Ale o tym w następnym poście :)

 


sobota, 1 listopada 2014

Czapki

Dawno mnie tutaj nie było, ale ostatnimi czasy bardzo trudno jest mi znależć chwilę, żeby coś napisać, czy w ogóle żeby coś stworzyć. Plany oczywiście są ambitne, no ale.... kiedy to wszystko robić, może jak już przyjdzie prawdziwa zima, kiedy nie będzie na dworze już nic do roboty ... kto wie :) Ale jak na razie to udało mi się "udziergać" trzy czapki dla dzieciątka ( to chyba nie jest aż tak żle ze mną :)

                                             A tutaj wspomniane czapki :)










poniedziałek, 6 października 2014

Dinozaur

Afrykańskie kwiatki pozszywane i tym sposobem powstał dinozaur :) nie jest to moja pierwsza maskotka wykonana tym sposobem, ale na pewno jest to pierwsza maskotka z której jestem tak zadowolona :)












Dinozaur pierwotnie miał jeszcze mieć na grzbiecie "kolce", ale dzieciątko stwierdziło, że taki jest "milszy" :)
Więc niech jest taki jaki jest, zdanie dziecka w tej kwestii jest w końcu najważniejsze :)

wtorek, 30 września 2014

Zając ogrodnik

      Przyszła jesień, czas zbiorów darów natury, więc zając ogrodnik zabrał się do ciężkiej pracy.


A kto swoje zrobił, ten może już odpoczywać :)








A tutaj przygotowania do kolejnej maskotki, tym razem wykonana będzie z afrykańskich kwiatków.




    
                                                              (A tutaj futrzaty pomocnik :)








środa, 24 września 2014

Tygrysy

Dosyć długo mnie tutaj nie było, a to dla tego, że pochłonął mnie bez reszty haft krzyżykowy, a dokładniej wyszycie obrazka na który już dawno miałam ochotę (ale jakoś nie mogłam znależć na to czasu, ani chęci), ale wreszcie plan doczekał się realizacji. Obrazek ma wymiary 21,5 cm x 19,5 cm, ale najlepsze jest to, że krzyżyk (jeden krzyżyk) ma wielkość 1 mm, tak że jak by schemat składał się z mniejszej ilości krzyżyków to pewnie byłaby to tyci miniaturka :), no ale po wielu poświęconych godzinach (co dzień po trochę :) dzieło zostało ukończone, jeszcze tylko ramka i może zdobić ścianę w pokoiku dzieciątka :)


                  Tutaj zbliżenie na pysk tygrysa ( niestety na zdjęciu nie widać jak maleńkie są te krzyżyki )



                                               Tutaj tygrysy w pełnej okazałości :)



A tutaj zbliżenie na małego tygryska :)

 

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Ogień i woda

Od dłuższego czasu dzieciątko męczyło mnie "mamusiu zrób mi Ini i Woda" ( ogień i wodę )( postacie z jej ulubionej gry). W pierwowzorze miały to być przytulanki zrobione na szydełku, ale jakoś nie bardzo wiedziałam jak się do tego zabrać, więc zrobiłam je w mniejszej wersji z filcu, a do tych szydełkowych chyba niestety muszę jeszcze "dojrzeć" :)


Ale w pierwszej odsłonie kotek też wykonany z filcu, jest to pierwszy mój filcowy twór


                                                             a tutaj OGIEŃ i WODA



wtorek, 5 sierpnia 2014

Szydełkowa miseczka

Miałam wielką chrapkę na szydełkową filiżankę z podstawkiem, ale niestety żle dobrałam nici (grubością) i wogóle gdzieś w czasie robienia popełniłam błąd i wyszła  miseczka (nie dało się jej w żaden sposób naciągnąć, żeby uzyskać kształt tejże filiżanki).  Ale ogólnie i tak z efektu końcowego jestem zadowolona, a filiżanka za którymś razem może mi wyjdzie, a jak nie to chyba włsów z głowy rwać nie będę :)