Mialo być systematycznie i jak zwykle nic z tego nie wyszlo, plany sobie, życie sobie ... Wracając do tematu, dzisiaj prezentuję różowy komplecik dla córeczki koleżanki, tak spodobala jej się czapka mojego dzieciątka, że poprosila o zrobienie takiej samej tylko różowej, miala być tylko czapka, ale że zostalo jeszcze wóczki to powstal także szaliczek.
Łączna liczba wyświetleń
niedziela, 25 stycznia 2015
niedziela, 4 stycznia 2015
Poświątecznie....
ale zdjęcia przedświąteczne. To czego nie zdążylam pokazać przed świętami, spieszę pokazać teraz :) , ponieważ nowych prac przybywa, starymi się jeszcze nie pochwalilam , a czasu na blogowanie jak na lekarstwo, więc przedstawię wszystkie zalegle naraz :)
Tutaj gwiazdki :)
Z zaleglych to by bylo chyba na tyle :) Mam nadzieję, że wszystkie moje nowe prace będę zamieszczać w miarę systematycznie jak będzie ich przybywać :)
WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU
Tutaj gwiazdki :)
Aniolki :)
Moja choinka, którą oczywiście też nie zdążylam pochwalić się przed świętami :)
Oraz gwiazdki i aniolek, które "znalazly" inny dom :)
Z zaleglych to by bylo chyba na tyle :) Mam nadzieję, że wszystkie moje nowe prace będę zamieszczać w miarę systematycznie jak będzie ich przybywać :)
WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU
wtorek, 23 grudnia 2014
Świąteczne życzenia
czwartek, 4 grudnia 2014
Polarowy balwanek (krok po kroku)
Kilka dni temu szylam dla dzieciątka do przedszkola czapkę - kota, czapka szyta byla z czarnego polaru, różowe uszy i biale oczy, no i wlaśnie z tego bialego polaru zostalo mi dosyć sporo ścinków, żeby się nie zmarnowaly, postanowilam uszyć kolejnego balwana. Jest to chyba najprostszy sposób jaki może być i myślę, że nawet dziecko sobie z nim poradzi :)

Z kawalka polaru wycinamy pasek (wg. uznania, zależy jakiego dużego chcemy balwanka). Pasek skladamy na pól i zszywamy. Z jednej strony robimy fastrygę (jak na zdjęciu).
Następnie tę fastrygę mocno ściągamy i zaplątujemy nitkę, żeby się nie "poluzowalo".

"Przewijamy" na prawą stronę i od góry znowu fastrygujemy.
Lekko nitkę uciągamy.
Wypychamy watą.
Mocno ściągamy nitkę i zaplątujemy. I mamy gotową kulkę. W ten sam sposób robimy jeszcze dwie kulki i zszywamy je jedna na drugą.
I w ten sposób powstal nam balwanek, któremu doklejamy, lub doszywamy oczka, nosek i guziki.



Możemy mu też zalożyć czapeczkę i szalik:)

Mój balwanek zostal ubrany w bialą czapeczkę :)
Z kawalka polaru wycinamy pasek (wg. uznania, zależy jakiego dużego chcemy balwanka). Pasek skladamy na pól i zszywamy. Z jednej strony robimy fastrygę (jak na zdjęciu).
Następnie tę fastrygę mocno ściągamy i zaplątujemy nitkę, żeby się nie "poluzowalo".
"Przewijamy" na prawą stronę i od góry znowu fastrygujemy.
Lekko nitkę uciągamy.
Wypychamy watą.
Możemy mu też zalożyć czapeczkę i szalik:)
Mój balwanek zostal ubrany w bialą czapeczkę :)
środa, 3 grudnia 2014
Balwanki
Na dworze zima, a śniegu nie ma, mimo to u mnie zagościly balwanki , może nie śniegowe, ale zawsze balwanki :) Nareszcie udalo mi się skończyć tego wyszywanego na plastikowej kanwie, oprócz niego prezentuję jeszcze dwa balwanki wykonane w zeszlym roku, wyszyte są na zwyklej kanwie,i wypchane są watą,(takie balwanki przestrzenne). I jeden balwanek zrobiony na drutach (też z zeszlego roku) :)
Tutaj jeszcze nie dokończony
A tutaj już w calej okazalości :)
I w otoczeniu pozostaych balwanków :)
I balwanek wykonany na drutach :)
Tutaj jeszcze nie dokończony
A tutaj już w calej okazalości :)
I w otoczeniu pozostaych balwanków :)
I balwanek wykonany na drutach :)
poniedziałek, 1 grudnia 2014
Świąteczne lampiony
Świąteczne lampiony będące pewną formą recyklingu :)
Staly sobie takie samotne, opuszczone sloiczki nie wiadomo po czym, (ale pewnie po jakiejś kawie), i aż się prosliy żeby coś z nich zrobić, może sloiczki na przyprawy , albo ozdobne sloiki na guziki, ale nie, padlo na świąteczne lampiony, które prezentują się jak poniżej...
Oprócz świątecznych lampionów, przybylo także sporo krzyżyków na mojej świątecznej zawieszce, która powstanie z plastikowej kanwy :)
I tak jeszcze z innej beczki, mianowicie odnośnie "brudnozielonego". PRZÓD SKOŃCZONY, jeszcze tylko tyl i podjęcie decyzji co to będzie, czy sweterek, czy bezrękawnik :)
Staly sobie takie samotne, opuszczone sloiczki nie wiadomo po czym, (ale pewnie po jakiejś kawie), i aż się prosliy żeby coś z nich zrobić, może sloiczki na przyprawy , albo ozdobne sloiki na guziki, ale nie, padlo na świąteczne lampiony, które prezentują się jak poniżej...
Oprócz świątecznych lampionów, przybylo także sporo krzyżyków na mojej świątecznej zawieszce, która powstanie z plastikowej kanwy :)
I tak jeszcze z innej beczki, mianowicie odnośnie "brudnozielonego". PRZÓD SKOŃCZONY, jeszcze tylko tyl i podjęcie decyzji co to będzie, czy sweterek, czy bezrękawnik :)
sobota, 22 listopada 2014
Obrazek
Gdzieś w sieci zobaczyłam obrazek dziewczynki z pieskiem, tak mi się spodobał, że postanowiłam go wyszyć. Zawsze to taka miła odskocznia od czegoś monotonnego (jak na przykład robienie sweterka brudnozielonego :)
Obrazek wyszyty jest trzema nitkami muliny i wykończony koralikami :)
A tutaj jeszcze muszę się pochwalić ostatnim zakupem, może to nic wielkiego, ale jednak kupić TO w pasmanterii w moim mieście dotychczas było niemożliwością, wszystko zmieniło się od kiedy została otwarta nowa pasmanteria, och i ach jakie tam są cuda ... A ta niasamowita rzecz to po prostu plastikowa kanwa, na którą już od dawna chorowałam..., więc zaraz po jej zakupie zabrałam się za wyszywanie, na zdjęciu nawet widać już fragment motywu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
