Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 19 czerwca 2016

Celestia - szydełkowy konik pony z afrykańskich kwiatków.

Tak, tak nieźle się namęczyłam, żeby powstał, nie jest może idealny, ale dzieciątku się podoba, a to chyba najważniejsze :)








  I taki to sobie konik :) Miał, a właściwie miała, mieć jeszcze koronę, ale dzieciątko stwierdziło, że taka jest śliczna i nic więcej nie potrzeba :)

                                 Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego, i słonecznego tygodnia :)

czwartek, 19 maja 2016

Gąski,gąski do domu (i nie tylko gąski:)...

Miało być pięknie i systematycznie, ale wyszło jak zwykle. Więc żeby nie przedłużać i nie zanudzać, chwalę się zdjęciami kolejnych (s)tworów, tym razem ponownie zawładnęły mną tildy :)


                          Tutaj zajączki, które pojawiły się już wcześniej, ale w innych "szatach" :)





                                            Tutaj krój ten sam co powyżej, tylko uszyte z polaru :)







                                     Gąski tak jak zajączki pojawiły się już wcześniej :)












                                          Nowością u mnie są kotki :), które uwielbia moje dzieciątko :)














 Biały kotek, nazwany przez dzieciątko "ślubnym" :) W/g mnie może być też komunijny :)






                                                                                 Misiek :)





                                                                            Serca :)










I lalka, jest to pierwsza lalka, która wreszcie mi się udała, nie jestem w stanie zliczyć ile miała nieudanych sióstr, ale najważniejsze, że w końcu ją "rozpracowałam", i już powoli powstaje jej kolejna "udana siostra" :)



czwartek, 5 maja 2016

Szydełkowe grzechotki :)

Małym przerywnikiem od "afrykańskich kwiatków" były szydełkowe grzechotki :) Noo... troszkę mnie poniosło i i powstało ich sporo, ale cóż poradzić jak robię jedną, a w tym samym czasie kłębi się tysiąc pomysłów na kolejną , więc robię kolejną , a w głowie już pomysły na następne :) no i tak to jest, stąd ta ilość :)









































                                                          
                                                                      I wszystkie razem :)



Ale to jeszcze nie wszystkie, ponieważ już powstają kolejne,(na przemian z "afrykańskimi":). Serdecznie dziękuję za miłe kometnarze pod poprzednim postem :)


środa, 4 maja 2016

Kolejny "afrykanek"...

Oj dużo ostatnio powstało nowych (s)tworków, więc sprawa oczywista brakło czasu na bloga :), ale czym prędzej staram się to nadrobić, nie zamieszczę zdjęć wszystkich tworków na raz, ale będę je stopniowo dozować :) A zacznę od dinozaura, już wcześniej się pojawił, ale w innych kolorach, tym razem w odcieniach zieleni :)












I to na razie tyle. Postaram się w miarę systematycznie zamieszczać kolejne zdjęcia :) Pozdrawiam cieplutko :)

czwartek, 31 marca 2016

Żyrafa african flower

Tym razem żyrafa bardzo nietypowa, nie spotykana w rzeczywistości, a dla czego, a to dla tego, że niebieska, no kto widział niebieską, no chyba nikt :) A więc proszę bardzo, teraz zobaczą wszyscy :)



















              Tutaj nieoczekiwanie pojawił się pajacyko - kocyk, w takich samych barwach  jak żyrafa :)











 I być może dla tego, że są tego samego koloru, to się polubiły. Chociaż tutaj to wyglądają tak, jakby żyrafa miała pożreć pajacyka :)


piątek, 25 marca 2016

Wielkanocne życzenia






Wszystkiego dobrego, dużo zdrowia, szczęścia i miłych chwil spędzonych w gronie rodzinnym życzę wszystkim na te nadchodzące święta :)

sobota, 19 marca 2016

Wielkanocne Tildy - gąski i zajączki :)

Naogląda się człowiek w necie różnych pięknych rzeczy i później sam takich pragnie dla siebie. U mnie tak było z gąskami, ile razy ja się im przyglądałam, ile razy próbowałam uszyć, i nic mi z tego nie wychodziło, aż nagle dostałam takiej weny twórczej, że poleciałam hurtowo, aż zabrakło mi do nich wypełniacza :) Oto one ( przynajmniej ta część, na którą starczyło wypełniacza :)






































                        Przy okazji powstawania gąsek, powstały jeszcze dla córeczki, "zakochane koty" :)





                                                                  A tutaj cała ferajna razem :)




Mam nadzieję, że reszta (s)tworów zdąży do świąt dostać "wnętrzności " :)

Serdeczne pozdrowienia dla odwiedzających mojego bloga, i dziękuję za komentarze pod poprzednim postem :)